Gazeta „Di Jidisze Sztime” (Żydowski Głos) była wydawana w języku jidysz w Krakowie w latach 20. XX wieku i była poświęcona wydarzeniom dotyczącym żydowskiego życia w Krakowie i Galicji. Redaktorem tej gazety był pochodzący z Brzeska Samuel Faust.

Samuel Faust urodził się w Brzesku 19 listopada 1894 roku. Jego ojciec, Josef Faust (1842-1909) był rzeźnikiem, matka, Rachel z domu Weinberg (1860-1931), zajmowała się dziećmi.
Nie wiem, w jakim momencie Samuel przeprowadził się do Krakowa, ale w 1928 roku już był redaktorem tygodnika „Di Jidisze Sztime”. W tym okresie pisał tez artykuły do gazety. Na przykład, 13 stycznia 1928 roku został opublikowany jego wywiad z rabinem z Bobowej Ben Cionem Halberstamem dotyczący lwowskiego zjazdu rabinów, dekretu Piłsudskiego i nadchodzących wyborów do sejmu.


Chociaż ta gazeta ukazywała się tylko przez parę lat, jeszcze w 1937 roku w podaniu o dowód osobisty Samuel w rubryce „zawód” wpisał „redaktor dziennika żydowskiego”. Wiem też, że co najmniej w drugiej połowie lat 1920. Samuel Faust nadal był związany z Brzeskiem: był w zarządzie brzeskiej szkoły dla religijnych dziewcząt Beit Jaakow, a w 1928 roku został członkiem nowo założonej w Brzesku organizacji syjonistycznej „Mizrachi” (ale o tej organizacji opowiem dalej).
Samuel Faust ożenił się z pochodzącą z Rzepiennika Sarą Teller, urodziło im się dwoje dzieci: córka Elli (1931) i syn Josef (1938). W 1939 roku cała rodzina okazała się we Lwowie – najprawdopodobniej uciekli na wschód jesienią 1939 roku. Kiedy te tereny zostały zajęte przez Związek Radziecki, Faustów deportowano w głąb Rosji, dzięki czemu przeżyli wojnę.


Po zakończeniu wojny wrócili do Polski – w 1946 roku wszyscy zostali zarejestrowani w Katowicach. Niestety, z pozostałej w Polsce rodziny nikt nie przeżył. Młodszy brat Samuela Jakob Faust, członek Rady Miejskiej w Brzesku w latach 1930., który również w 1939 roku uciekł razem z rodziną na wschód, zginął w Związku Radzieckim razem z żoną Perłą Feibysowicz i synami Salomonem i Saulem. Ocalał tylko brat Samuela Pinkas, który w 1921 roku wyemigrował do USA, gdzie przyjął imię Paul (1900, Brzesko – 1975, USA) i kilka dalszych krewnych.

Samuel Faust wyemigrował razem z żoną i dziećmi do Izraela. Zmarł w Petach Tikwie 23 października 1977 roku. Jego żona Sara zmarła 3 lata wcześniej, są pochowani obok siebie.

W tym samym numerze gazety „Di Jidisze Sztime” (Żydowski Głos) od 13 stycznia 1928 rokumożna znaleźć kilka wiadomości z Brzeska nadesłanych przez Abrahama Briegla.
Może na początku powiem parę słów o autorze.
Abraham Briegel, syn Feiwla i Ester z domu Schiffer, urodził się w Brzesku 15 grudnia 1903 roku, w latach 1910-1917 uczęszczał do szkoły powszechnej na ul. Głowackiego razem z bratem i 5 siostami. Niestety, nie wiem, co się z nim stało w latach wojny.
Abraham Briegel nadesłał do gazety między innymi krótką notatkę na temat wydarzenia, które miało miejsce w Brzesku kilka dni wcześniej – w sobotę 7 stycznia:

„W zeszłą sobotę… nasze miasto przeżyło
wielką radość.
Znany darczyńca z naszego miasta, pan Mosze Dawid B-r-i-a [skrót od: syn reb
Icchaka Ajzika] Landau podarował zwój Tory do chasydzkiego domu modlitwy, który
nosi imię „Ari dwej Ilai”.
W uroczystości tej wzięło udział całe miasto….”
„Ari dwej Ilai” – to tytuł najważniejszego dzieła brzeskiego rabina, cadyka Arie Leibusza Lipschitza zmarłego w 1846 roku i pochowanego w ohelu na cmentarzu żydowskim w Brzesku. Tego dnia, kiedy nowy zwój Tory został podarowany synagodze na ul. Berka Joselewicza, kazanie z tej okazji wygłosił pra-pra-prawnuk cadyka, rabin Mosze Lipschitz.


Mosze Dawid Landau, który ofiarował zwój Tory, urodził się w Brzesku 12 lutego 1866 roku, był synem Eisiga Landau i Ester Gittel z domu Brandstatter i siostrzeńcem pisarza Mordechaja Dawida Brandstattera. Został kupcem, prowadził handel towarów mieszanych; był członkiem bractwa pogrzebowego Chewra Kadisza.


Ożenił się z pochodzącą z Dąbrowy Sarą Reiter, ale niestety, małżonkowie nie mieli dzieci. Może to dlatego było dla niego tak ważne, żeby pamięć o nim trwała w chasydzkim domu modlitwy?
Napisanie zwoju Tory zajmuje wiele miesięcy; w całości nie może znaleźć się ani jednego błędu. To dlatego ofiarowanie nowego zwoju Tory jest takim wielkim wydarzeniem dla całej społeczności żydowskiej
Mojżesz Dawid Landau zmarł w Brzesku 15 listopada 1939 roku; na cmentarzu nadal można zobaczyć jego nagrobek.

Mąż uczciwy, kierujący się
Sprawiedliwością i będący podporą
Dla biednych i chorych…
Są tez macewy jego matki Ester Gitel Landau z domu Brandstatter (1831-1910), dziadka Chaskla Brandstattera (1808-1888) i babci Rifki Landau (1798-1883), która jednocześnie była pra-prababcią ocalałego Dova Landau.



Po chasydzkim domu modlitwy nie ma już śladu. Nie wiem, co się stało ze zwojem Tory. Tylko macewy nadal stoją na brzeskim cmentarzu.
Wśród wiadomości z Brzeska opublikowanych w gazecie „Di Jidisze Sztime”. znalazła się tez taka:

„Komitet centralny nowo założonej organizacji „Mizrachi” przyjął następujących członków:
Pan Horowic, pan Bloch, pan Krytensztejn, pan Jechiel Wejsbard, pan Szmuel Loffelholz, pan Jechezkel Blonder i pan Szmuel Faust”
O Samuelu Fauście pisałam już wcześniej, teraz chciałabym powiedzieć parę słów o organizacji Mizrachi i pozostałych nowo przyjętych do tej organizacji osobach.
Mizrachi to religijna, ortodoksyjna partia i organizacja syjonistyczna, która powstała w 1902 roku w Wilnie i w okresie międzywojennym stała się jedną z najważniejszych żydowskich sił politycznych w Polsce. Ruch ten łączył tradycyjny judaizm z nowoczesnym syjonizmem głosząc że powrót Żydów do Ziemi Izraela i odbudowa tam własnego państwa jest obowiązkiem religijnym, a przyszłe państwo powinno opierać się na prawach Tory i tradycji żydowskiej.
Osoby wymienione w tej krótkiej notce, były nie tylko działaczami organizacji Mizrachi, lecz również aktywnymi członkami społeczności Brzeska – sześć z siedmiu wymienionych osób przed wojną należały do Rady Miasta Brzeska.
Samuel Loffelholz i adwokaci Izrael Krittenstein, Edmund Horowitz i Henryk Bloch byli w składzie rady miasta Brzeska w 1927 roku. Nie wiem, co się stało z Izraelem Krittensteinem; Loffelholz, Horowitz i Bloch zostali zamordowani w latach Zagłady.


Jechiel Weisbard (1857-1940) dołączył do Rady Miasta wcześniej, jeszcze w 1920 roku. Kilka lat temu jego potomkowie – 12-osobowa rodzina! – odwiedzili Brzesko, żeby zobaczyć miasto swoich przodków i pomodlić się przy grobach kilku generacji Weisbardów na cmentarzu żydowskim.


Chaskel Blonder (1887-1943),najmłodszy z wymienionych osób,należał do ostatniej przedwojennej Rady Miasta Brzeska; razem z Henrykiem Blochem brał udział w posiedzeniu Rady 12 czerwca 1939 roku. Zgodnie ze świadectwem jego ocalałego syna Josefa, został rozstrzelany 1 września 1943 roku.

Dzięki jednemu numerowi gazety „Di Jidisze Sztime” wrócili z niepamięci 9 brzeskich Żydów.