10.08.2026 | Redaktor

Rodzina Jakoba Barucha Vogelhuta

Rodzina Jakoba Barucha Vogelhuta

Przodkowie Jakoba Barucha Vogelhuta (ur. w 1889) mieszkali w Brzesku od wielu pokoleń; nagrobki jego babci Beili Malki Grun z domu Tellerman (1825-1909), dziadka Zachariasza Vogelhuta (1828-1913) i zmarłego w 1873 roku pradziadka Mojżesza Dawida Vogelhuta nadal można zobaczyć na cmentarzu żydowskim w Brzesku.

Macewa Beili Malki Grun z domu Tellerman, zdjęcie Anny Brzyskiej

Odeszła jej dusza 25 adar (5)669 [17 marca 1909]. Niech jej dusza zostanie związana w węźle życia
Tu jest pochowana
Kobieta cnotliwa, zmarła w swej starości
W wieku 84 lat wróciła do swej ziemi
Pani Beila Malka, córka pana Awrahama z rodu lewitów
Żona pana Jechezkiela Grin (Grun) błogosławionej pamięci.
(Odczytanie hebrajskiej inskrypcji i jej tłumaczenie autorstwa Jolanty Kruszniewskiej)
.

Macewa Zachariasza Vogelhuta, zdjęcie Anny Brzyskiej

Tu pochowany
Mąż zmarł … Pan i mistrz Zacharia
Syn pana i mistrza Mosze Dawida Vogelhuta
Odszedł do swej ziemi w wieku 85 lat,
21 cheszwan roku 674
Wedle skróconej rachuby [21 listopada 1913]. Niech jego dusza będzie związana w węźle życia
(Odczytanie hebrajskiej inskrypcji i jej tłumaczenie autorstwa Jolanty Kruszniewskiej).

Macewa Mojżesza Dawida Vogelhuta, zdjęcie Anny Brzyskiej

Tu pochowany
Mąż kroczący droga prawości
Mosze Dawid
Vogelhut
Syn Pana Zacharii
Zmarł 22 aw (5)633 [15 sierpnia 1873]
Niech jego dusza zostanie związana w węźle życia

(Odczytanie hebrajskiej inskrypcji i jej tłumaczenie autorstwa Anny Brzyskiej)


Jakob Baruch Vogelhut  pochodził z bardzo licznej rodziny: miał 13 rodzeństwa. Ożenił się z Altą Gitel Heller (ur. w 1892), przodkowie której również mieszkali w Brzesku i najbliższych okolicach jeszcze w XVIII wieku.  Małżonkom urodziło się 8 dzieci, 7 starszych uczęszczało do szkoły powszechnej w Brzesku. Przetrwały arkusze ocen całej siódemki rodzeństwa: Estery (ur. w 1908), Wigdora (1912), Zachariasza (1914), Pessli (1916), Beili Malki (1918), Symy (1919) i Chaskla (1923). Wigdor i Zachariasz, jak wszyscy żydowscy chłopcy, do lat 13 uczyli się również w chederze.

Arkusz ocen Wigdora Wogelhuta, ucznia drugiej klasy Szkoły Powszechnej 7-klasowej im. Stanisława Konarskiego w Brzesku, rok szkolny 1922/23. Archiwum szkoły podstawowej Nr 1 w Brzesku

Ojciec rodziny, Jakob Baruch Vogelhut, był kupcem, prowadził w Brzesku sklep nabiału, jaj i drobiu; w latach 1922-1930 płacił z tego tytułu podatki. W 1922 roku uzyskał certyfikat przynależności do gminy miejskiej Brzesko, który stanowił podstawę do określenia obywatelstwa polskiego.

Protokół wydanych certyfikatów przynależności, Brzesko, 1922. Pod numerem 18 został wpisany kupiec  Jakob Baruch Vogelhut, urodzony w 1889 roku syn Isaaka Vogelhuta i Scheindli z domu Grun. ANK, 29/4244/1457

Na początku lat 1930. rodzina przeprowadziła się do Krakowa, rodzice razem z dziećmi zamieszkali na ul. Wodnej, w domu Nr 9.

Dom Nr 9 przy ul Wodnej w Krakowie obecnie. Zdjęcie z googlemaps

Starszy syn Wigdor Vogelhut ożenił się z Marjem Brandys, prowadził sklep razem z ojcem. Brat Zachariasz był krawcem, trzy siostry pracowały w fabryce czekolady.

Wigdor Vogelhut z żoną Marjem i jedną z sióstr, Kraków, lata 1930. Z archiwum rodzinnego Blihy Weisblum.

W sierpniu 1939 roku Wigdor został zmobilizowany do wojska, był kawalerzystą. Kiedy w listopadzie udało mu się wrócić do Krakowa, nie został w domu nikogo z rodziny. Sąsiad powiedział, że wszyscy wyjechali do Lwowa albo Stryja. Wigdor postanowił szukać swoich bliskich. Znajomy dał mu cywilne ubranie i 25 złotych, po czym Wigdor wyjechał pociągiem z Krakowa. Wysiadł w Sanoku, stamtąd szedł pieszo. 24 listopada 1939 roku przekroczył granicę w okolicach Leska i znalazł się na terytorium okupowanym przez ZSRR. Kiedy poprosił o nocleg, dostał odpowiedź, że nie może znajdować się na terytorium ZSRR bez pozwolenia i że może dostać takie pozwolenie w biurze NKWD. Więc zgłosił się do NKWD i został aresztowany za nielegalne przekroczenie granicy. Przez 8 dni był w areszcie  w Lesku, stamtąd przewieziono go do miasta Sambor. 2 lipca 1940 roku został skazany na 5 lat pozbawienia wolności; był skierowany do obozu pracy w republice Komi.

Wigdor Vogelhut, zdjęcia z teczki NKWD, DALO R3258, P-17705

W tym czasie cała jego rodzina – rodzice, rodzeństwo i żona – przebywali w Stanisławowie. 5 lipca 1940 roku żona Wigdora, Marjem Vogelhut z domu Brandys, napisała list do oddziału NKWD w Kijowie mając nadzieje odnaleźć męża. Najprawdopodobniej, ktoś jej pomógł, bo list jest napisany w języku ukraińskim.

List Marjem Vogelhut z domu Brandys do NKWD przechowywany w teczce Wigdora Vogelhuta, DALO R3258, P-17705

„Do biura NKWD w Kijowie

Po otrzymaniu informacji, że mój mąż, Wigdor Vogelhut, syn Jakoba, urodzony w 1912 roku, przebywa w więzieniu w Połtawie, ja, jego żona Marjem Brandys Vogelhut, zwracam się do Państwa z wielką prośbą o informację, gdzie obecnie przebywa mój mąż i czy jego zdrowie jest w porządku. Oto, co wiem o jego sprawie. Gry wybuchła wojna, mój mąż został powołany do wojska, i został schwytany przez Niemców. Po krótkim czasie powiedziano mu, że jest wolny i wrócił do swojej rodziny do Sosnowca. Jednak nikogo nie było w domu, ponieważ wszyscy jego krewni wyjechali już do Stanisławowa na Ukrainę. Dowiedział się o tym, choć nie od członka rodziny. Gdy był na granicy, został aresztowany i uwięziony w Samborze. Przebywał tam od 1 grudnia 1939 do 26 marca 1940 roku; później został przeniesiony do Połtawy. Od czasu przekroczenia granicy byłam bardzo słaba, ponieważ dostałam silnego zapalenia piersi. I nie mam od niego żadnych wieści od czasu jego wyjazdu. Zwracam się do Państwa z wielką prośbą o zbadanie tej sprawy, aby pomóc mi, samotnej i nieszczęśliwej żonie. Jestem głęboko wdzięczna za Państwa pracę.

Marjem Vogelhut

Stanisławów ul. Graniczna 16

Nigdy nie dostała odpowiedzi. Wigdor znajdował się w tym czasie w obozie pracy. We wrześniu 1941 roku został objęty amnestią; zgodnie z poświadczeniem administracji obozu pracy, został skierowany do miasta Andiżan w Uzbekistanie, gdzie miał zamieszkać. Najprawdopodobniej, później wydostał się ze Związku Radzieckiego razem z armią Andersa; trafił do Palestyny

Większość powyższych danych pochodzi z teczki Wigdora Vogelhuta w archiwach NKWD, która nie tak dawno została udostępniona przez stronę geshergalicia. Ponad 70 stron różnych materiałów dotyczących Wigdora Vogelhuta i jego bliskich.

Spędziłam kilka dni szukając śladów tej rodziny.

Żona Wigdora najprawdopodobniej pochodziła z Sosnowca – to dlatego w jej liście do NKWD pojawia się nazwa tego miasta. Jeżeli faktycznie tak było, to Marjem Vogelhut urodziła się 2 stycznia 1918 roku w Sosnowcu, była córką Hendla Brandysa i Chaji z domu Frajman. Miała czworo rodzeństwa; jej rodzice, brat i siostra zostali zamordowani w latach Zagłady. Ocalały brat Jakob w 1955 roku złożył w Jad Waszem świadectwo o śmierci Marjem, w tym świadectwie figuruje pod panieńskim nazwiskiem.

Wigdor Vogelhut z żoną Marjem. Kraków, lata 1930. Zdjęcie zostało podpisane przez Marjem:„Najdroższemu podczas miłych dni spędzonych razem ofiaruję podobiznę prosząc o pamięć. Mania”. Z archiwum rodzinnego Blihy Weisblum.

Dwójka z rodzeństwa Vogelhut, siostra Syma i brat Zachariasz razem z 3 dzieci, zostali zamordowani w getcie w Stanisławowie. Rodzicom i trzem siostrom udało się przeżyć wojnę. We wrześniu 1946 roku mieszkali w Krakowie na ul. Przemyskiej. Jedna z sióstr napisała wtedy w karcie rejestracyjnej, że brat Wigdor mieszka w Palestynie.

Powojenna karta rejestracyjna siostry Wigdora, Berty (Beili Malki) Fogelhut (Vogelhut), z bazy danych USHMM

Brat Chaskel również przeżył, po wojnie mieszkał w Łodzi. Emigrował do Izraela w 1956 roku, miał 3 synów.

Z czasem wszyscy ocaleni członkowie rodziny Vogelhut wyemigrowali do Palestyny. Rodzice niedługo cieszyli się życiem w nowym państwie. Alta Gitel Vogelhut zmarła w styczniu 1950 roku, jej mąż Jakob Baruch zmarł w grudniu 1959 roku, są pochowani obok siebie na cmentarzu w Hajfie.

Nagrobek matki Awigdora, Alte Gitel Vogelhut z domu Heller na cmentarzu w Haifie
Nagrobek ojca Avigdora, Jakoba Barucha Vogelhuta, na cmentarzu w Haifie. Linijka pod nazwiskiem: „Z Brzeska, Polska”. Zdjęcia ze strony gravez.me

Wigdor w Izraelu zmienił nazwisko, a właściwie go przetłumaczył: był Vogelhut, stał צפורי, i jedno, i drugie oznacza „ptak”. Ożenił się ponownie. Miał dzieci i wnuki. Zmarł w 1978 roku, został pochowany w Haderze obok swojej drugiej żony, znacznie od niego młodszej Cyli.

Nagrobek Awigdora Tzipuri (Vogelhuta) na cmentarzu w Haderze. Zdjęcie ze strony gravez.me

W latach Zagłady zostały zamordowane co najmniej 20 osób z rodziny Vogelhut. O losie wielu innych najprawdopodobniej nigdy się nie dowiemy..

© Anna Brzyska, 2026